Banki nie doceniaj
Banki w Polsce nie doceniają swoich klientów. Podziękowania w postaci drobnych prezentów, biletów na koncerty czy do teatru, zarezerwowane są tylko dla VIP-ów. Banki pomimo tego, że zarabiają na milionach drobnych i wiernych klientów, niechętnie wprowadzają dla nich programy lojalnościowe.
A jak dba się o klientów na Zachodzie? Dobrze obrazującym przykładem jest włoski Unicredit Banca umożliwiający zbieranie punktów za poszczególne operacje, przeliczanych potem na nagrody. Np. jeśli są to karty kredytowe, to za każde 100 euro wydane kartą dostają oni 200 punktów, a każda transakcja w bankomacie to 10 punktów. Dodatkowo co miesiąc dodatkowy punkt za lojalność. Punkty można wymienić na nagrody: rower, ekspres do kawy, weekend w spa (to 84 tys. pkt.).- pisze `Gazeta Wyborcza`.
Warto dodać, że do tego banku należą w Polsce Pekao i BPH, jednak ich klienci prezentów się nie spodziewają. Tak samo zresztą jak posiadacze kont w ING Banku Śląskim, choć klienci holenderskiego Postbanku, który należy do tej samej grupy kapitałowej, od zeszłego roku otrzymują oni punkty za każde euro wpłacone na bankową lokatę.
Polscy bankowcy okazują się być bardziej interesowni i stosują się do zasady `coś za coś`. Jeśli więc masz ochotę otrzymać półdarmo zegarek, kolorowy album fotograficzny lub wstęp na najnowszą premierę kinową, to lepiej gdybyś się w danym banku zadłużył niż wziął kredyt gotówkowy, albo kredyt dla firmy. Premiowane jest także używanie określonych kart płatniczych. Jednak to, czego najczęściej mogą się spodziewać wierni klienci polskich banków, to niższa prowizja. Przykładowo w BPH klienci, którzy mają rachunek od pół roku, mogą liczyć na wyższy debet. Po roku dochodzi m.in. niższa prowizja za kredyt. W Kredyt Banku prowizja za kredyt gotówkowy dla stałego klienta wynosi 2,5 zamiast 3,5 proc., a w BGŻ - 3 zamiast 5 proc. PKO BP od `swoich` prowizji nie pobiera w ogóle. W Lukas Banku jedną z ofert jest `Sam zdecyduj, ile zapłacisz`, gdzie klienci starający się o kredyt mieszkaniowy za każdy dodatkowy produkt (np. konto osobiste, karta kredytowa czy lokata) otrzymują obniżkę oprocentowania. niemal identycznie jest w Nordea Banku, gdzie funkcjonuje program Nordea Benefit.
Okazuje jednak, że sami jesteśmy odpowiedzialni za taką sytuację. Wielu z nas nie posiada jeszcze kont bankowych, zatem bankowcy wciąż mogą wybierać czy dbać o starych klientów, czy walczyć o pozyskanie nowych. Ponadto korzystają oni także z niechęci swoich klientów do zmian. Tak więc mimo, że popularnym jest narzekanie na kolejki i niemiłą obsługę. Tylko 10 procent Polaków zdecydowało się w przeciągu dwóch lat na przejście z jednego banku do drugiego.
Trend ten jednak systematycznie się zmienia. I gdy konkurencja wśród banków się zaostrzy, wierność wróci do łask.
źródło: `Gazeta Wyborcza`